Temat jest ważny dlatego, że dotyczy absolutnie każdej z nas; albo już, albo będzie dotyczył również Ciebie za rok lub kilka do kilkunastu lat. W tym wpisie poznasz najskuteczniejsze sposoby na poprawienie owalu twarzy.

A jeśli wolisz czytać niż oglądać, wersja pisana poniżej 🙂

Dlaczego owal twarzy jest taki ważny?

Dlatego, że sprawa jest powszechna, obrasta więc w mity i niestworzone opowieści, które słyszycie czasem od znajomych, albo czytacie o nich w internecie, albo dajecie się nabrać na reklamę. Ups. Straszne jest to, co napisałam, ale bardzo prawdziwe, ponieważ potwierdza to rozmowa z każdą z naszych pacjentek, zarówno w moim gabinecie, jak i podczas dobierania pielęgnacji u Marty

To spróbujmy teraz po kolei przebrnąć przez ten temat – oddzielić prawdę od fałszu.

Co to znaczy, że „utraciłyśmy owal twarzy”?

To znaczy, że nasza skóra zrobiła się wiotka, rozciągnięta, tkanki (skóry i tkanki podskórnej wraz z powięzią skórną) nie utrzymują już naszej buzi na jednakowym (wcześniejszym) poziomie i wszystko “pięknie” zjeżdża w dół zgodnie z działającą siłą grawitacji. 

Ten „zjazd” powoduje powstanie słynnych „chomików”, czyli bardzo nieestetycznych zwisów skóry pod linią żuchwy. Problem dotyczy oczywiście całego policzka, nie tylko jego dolnej części, ale widoczny jest mocno właśnie pod linią żuchwy. 

Nie lubimy tego, więc co możemy z tym zrobić?

Najskuteczniejsze sposoby na poprawienie owalu twarzy

Dla porządku powiem, że najskuteczniejszym działaniem byłoby zrobienie mini-liftingu operacyjnego u chirurga plastycznego. Wiem jednak, że działania radykalne nie zawsze są zgodne z oczekiwaniami moich pacjentek, więc omówimy teraz zabiegi, które w tym temacie proponuje nam medycyna estetyczna, medycyna regeneracyjna. 

Sposób 1 – mezoterapia

Potrzebujemy zwiększyć napięcie skóry i bardzo solidnie ją zregenerować, dlatego pierwszym działaniem zawsze musi być mezoterapia preparatem silnie regenerującym i powodującym tworzenie własnego kolagenu – preparaty te nazywamy obecnie boosterami. Zawierają one takie cząsteczki, które wymuszają na skórze wzrost produkcji kolagenu i elastyny, co powoduje zagęszczenie skóry i jej delikatne uniesienie. 

Co jest ważne? Z zabiegami mezoterapii musisz „zaprzyjaźnić się” już na zawsze! Tu nie ma określonego czasu działania, czyli nie odpowiem Wam na często zadawane pytanie „ile to trzyma?” Trzyma tyle, jak długo robisz i jeszcze – jak często robisz i czym robisz, i kto robi (uczulam – to są zabiegi lekarskie, może je więc wykonywać tylko lekarz!). Skóra musi dostawać te małe „kopniaki” mezoterapii regularnie, wtedy odwdzięczy się ładnym wyglądem. Jeśli jesteśmy młodsze, to zabiegi przypominające można wykonywać co 4 – 6 miesięcy, jeśli przekroczyłyśmy magiczną 50-tkę zbliżamy się do potrzeby zabiegu co 1 – 2 miesiące. 

Sposób 2 – nici regenerujące

Sposobem na zmniejszenie ilości zabiegów jest założenie nici regenerujących – są to małe, najczęściej krótkie nici zbudowane z polidioksanonu (to jest taka sama substancja, z jakiej zrobione są wchłanialne szwy używane w chirurgii). Czyli rozumiesz już, że te nici zakładamy po to, żeby się w skórze rozłożyły! I one w trakcie tego procesu bardzo mocno pobudzają skórę do odbudowy i produkcji kolagenu i elastyny, czyli robią to, na czym nam najbardziej zależy. Zabieg taki wykonujemy raz w roku. Można zrobić więcej zabiegów, rozkładając zakładanie nici na różne okolice twarzy, podbródka i szyi z dekoltem. 

Zabiegi z nićmi regenerującymi uzupełniamy mezoterapią. 

Sposób 3 – nici liftingujące

Jeśli zrobiłyśmy już mezoterapie (najlepiej kilka) to nasza skóra dopiero teraz jest przygotowana do założenia nici liftingujących. Są to długie nici, które na swoim przebiegu mają wypustki, lub kotwiczki, które powodują, że można za ich pomocą naciągnąć skórę likwidując jej nawisy. Przypominam! Skóra do tego zabiegu absolutnie powinna być przygotowana (zagęszczona, odbudowana, wzmocniona przez wyżej opisane zabiegi), żeby uzyskać w pełni zadowalający efekt liftingu. 

Sposób 4 – lifting ultradźwiękowy HIFU

Pomocna jest również technologia HIFU, czyli skoncentrowanej wiązki ultradźwięków, która pomaga w napinaniu skóry i tworzeniu efektu delikatnego liftingu. Na poniższym nagraniu zobaczysz, jak wygląda HIFU na owal twarzy.

Mamy omówione następujące zabiegi:

 

    • Mezoterapię

    • Nici regenerujące

    • Nici liftingujące

    • HIFU

Wszystkie one rzeczywiście pomagają nam w poprawieniu owalu twarzy! Zapobiegają też dalszej utracie jędrności skóry. To teraz rozprawimy się z innymi zabiegami.

Zabiegi, które owalu twarzy NIE poprawiają

Po pierwsze królowa zabiegów medycyny estetycznej, czyli toksyna botulinowa: nie pomoże nam ona w naprawieniu wiotkości skóry. Przyda się jedynie w sytuacji przerośniętych mięśni żwaczy, których wysmuklenie autentycznie znacząco poprawia owal twarzy – zabieg dotyczy młodych kobiet. 

Wypełniacze (tutaj kwas hialuronowy usieciowany): niczego nam nie uniosią! Słynny mit, który zapewnia, że wstrzyknięcie kwasu hialuronowego spowoduje uniesienie tkanek jest – cóż – po prostu mitem. Wypełniaczem możemy wypełnić zagłębienie, ale nie będzie on pomocny w unoszeniu skóry (chyba, że tego fragmentu nad bruzdą). Owszem, przy ładnie rozplanowanym zabiegu wypełniania (często musi on wtedy dotyczyć całej twarzy, czyli podajemy niewielkie ilości kwasu hialuronowego w różne miejsca na buzi) uzyskamy efekt wysmuklenia twarzy, co jest ładne i zadowala równo pacjentkę, jak i lekarza wykonującego zabieg, ale nie jest to w pełni lifting. Przy implantacji wypełniaczy trzeba też uważać na efekt „przeładowania” skóry preparatem, co spowoduje efekt odwrotny od zamierzonego, to znaczy opadanie tkanek (jest za ciężko dla skóry, by mogła to unieść) i pogłębienie zwisania nadmiarów skóry; a czasem obraz, który nazywam „mopsem”, czyli rozciągnięcie policzków na zewnątrz, w stronę uszu, co moim zdaniem jest wyjątkowo nieestetyczne i nie służy żadnej znanej mi twarzy. 

Czy krem może podnieść owal twarzy?

I dochodzimy do najsłynniejszego z mitów, z którymi obiecałam się rozprawić: „krem podnosi owal twarzy”! Nie umiem powiedzieć inaczej, niż – bzdura to jest totalna! Już tłumaczę dlaczego. Kremy są produktami kosmetycznymi przeznaczonymi do stosowania na skórę i nie mogą (nie tylko nie powinny, ale wręcz im nie wolno!) wnikać głębiej, niż do naskórka. Jeśli wnikałyby do skóry właściwej i tym samym do wnętrza naszego organizmu, powodowałyby działanie ogólnoustrojowe charakterystyczne dla leków, a nie kosmetyków. I cały ten wywód to nie jest nic innego, jak ustawa o produktach kosmetycznych.

Dlatego krem zapewnia nam nawilżenie i natłuszczenie, co powoduje zmniejszenie ilości drobnych zmarszczek naskórkowych (tych skórnych już nie, ale to jest inna opowieść). Nie może podnosić nam owalu twarzy, bo nie działa na tym poziomie, na którym do tego opadania dochodzi, czyli w skórze i tkance podskórnej. Zdarzają się kremy, które zawierają peptydy, działające napinająco na powierzchnię skóry i dające użytkownikowi wrażenie podniesienia i podciągnięcia skóry. Efekt jest tożsamy z uczuciem, jakie będziemy mieć na skórze po posmarowaniu jej białkiem jaja kurzego – znacie to? Ale to owalu nie podniesie, nie ma mowy. 

Pozostaje pytanie, dlaczego niektórzy producenci reklamują swoje kremy hasłem podnoszenia owalu twarzy? Bo po pierwsze jest chwytliwe (czyli działa – zwiększa sprzedaż), a po drugie – dajemy się na to nabierać (i tutaj musimy się same zastanowić nad tym, co robimy i co chcemy osiągnąć). 

Masaż liftingujący podniesie owal twarzy?

Powinnam wspomnieć też o masażach liftingujących z grupy terapii manualnych twarzy. Tutaj zdania są wysoce podzielone, więc podzielę się opinią „naszą” (czyli moją + Cosmetics by Marta Gontaszewska).

Masaż liftingujący nie podniesie już opadniętych tkanek! Może spowodować ich lepsze ukrwienie, a tym samym lepsze dotlenienie, co będzie widoczne na skórze jako jej poprawiony koloryt i wygładzenie. Dlatego masaż nie jest alternatywą dla zabiegów regenerujących (medycyny estetycznej), jest tutaj wspomożeniem. Dla kobiet młodych, będzie to rozsądne działanie zapobiegające i wspomagające na przyszłość, czyli po prostu opóźnianie efektów starzenia skóry. 

Podsumowanie

Podsumowując rozważania o owalu twarzy myślę, że ważna jest tutaj profilaktyka, czyli:

 

    • zdrowe odżywianie

    • ruch

    • smarowanie kremów, a zwłaszcza kremu z filtrem p/słonecznym

    • mezoterapia

    • masaże liftingujące

    • Uśmiechanie się!

Jeśli spełnimy powyższe warunki problem opadania owalu twarzy będzie mniejszy i łatwiej będzie sobie z nim poradzić, czego Wam życzymy. 

Chcesz umówić się na wizytę?

  • zadzwoń, tel. 668 604 333 (rejestracja czynna w dni powszednie, godz. 10-16),